Unijne lenna górą

Alizon

Herb Marchii Alizon

Tradycja nadań ziemskich, którą zapoczątkowano w nieistniejącym już dzisiaj Księstwie Luindoru, jest z wielkim powodzeniem kontynuowana w Unii Saudadzkiej. Mimo iż Marchia Dhatar, którą w 2007 roku otrzymał Jego Ekscelencja Paweł Erwin diuk de Archien-Liberi już dzisiaj nie istnieje, a jej ziemie na powrót stały się częścią Luindoru, dała ona zalążek nowej polityce regionalnej realizowanej obecnie na Dworze Książecym w Buuren. Polityce, która przynosi znacznie lepsze owoce niż polityka miejska komesów palatynatów. Mowa o prawie lennym.

Pomijając prawne zapisy należy zwrócić uwagę na jeden szczególny walor takiego podejścia do rozwoju regionalnego, którym jest troska o własne dobro, będąca zarazem gwarancją, że to dobro nabierać będzie wartości i procentować. Lenno nadane arystokracie na własność z jasnym podkreśleniem prawa do jego dziedziczenia będzie mobilizować do pracy nad jego rozwojem bardziej niż powierzenie całego palatynatu w zwykły administracyjny zarząd. W prawie lennym występują także trzy formy lenn: baronie, hrabstwa oraz marchie, odpowiadające noszonemu tytułowi, a wraz z kolejnymi nobilitacjami mogące zwiększać się terytorialnie, co oznacza przede wszystkim zwiększenie majątku takiego posiadacza. Im większy majątek tym większa troska o jego pomnażanie, co nie ma jeszcze idealnego wyrazu w narodowej walucie z racji niematerialnego charakteru tego majątku. Niemniej zajrzeć można do ksiąg rachunkowych prowadzonych w Buuren by zobaczyć, ile są warte chociażby te grunty. Marchia Alizon mająca ponad 10 tys. km² warta jest ok. 430 mln D, natomiast hrabstwo Ermeny mające ok. 5,7 tys. km² – jakieś 150 mln D.

Arystokrata mając wizję rozwoju swojej własności, widząc realną perspektywę rozkwitu otrzymanego obszaru oraz przekazania go potomnym (co może z kolei sprzyjać tworzeniu się rodzin i dynastii arystokratycznych) śmielej zaangażuje się w różne projekty na jego rzecz.

Herb Hrabstwa Ermena

Dowodów na potwierdzenie tych słów szukać daleko nie trzeba jak w Alizonie (marchii nadanej w 2012 roku dla Steda diuka Asketila, który na początku 2013 roku przekazał marchię swojemu synowi sir Siergiuszowi) oraz Ermenie (hrabstwie w północznej części Wielkiej Furii, w posiadanie której wszedł wicehrabia Hans von Witt początkiem wiosny 2013 roku po wejściu w życie wspomnianego prawa lennego). Wcześniej zapomniane części Królestwa, których nikt nawet nie szukał na mapach lub nie zwracał na nie uwagi. Dzisiaj obie osady z powodzeniem konkurują z furlandzkimi i luindorskimi miastami, które bezpośrednich zarządców często nie posiadają. Same osady nadają obecnie ton i kierunek rozwoju osadnictwa i urbanizacji w Zjednoczonym Księstwie. Dzięki swoim włodarzom przyciągają uwagę i zachęcają tak do osadnictwa, inwestycji czy wypoczynku. Patrząc na nie i porównując z miastami, które także starają się poprawiać swoją kondycję populacyjną i wizerunek, można uznać za pewnik przypuszczenie, że miejscowości tej części Królestwa są coraz atrakcyjniejsze dla jego mieszkańców.