Centra wzrostu i kierunki przyszłego rozwoju

Jakiś czas temu pisaliśmy o lennach i ich zbawiennym wpływie na rozwój lokalny, o tendencji przechodzenia z administrowania własnością publiczną do zarządzania własnością prywatną, a tym samym poprawie efektywności, kreacji nowego wizerunku oraz odnowy życia lokalnego. Trend ten oczywiście jest kontynuowany i warto się do tego odnieść w szerszym kontekście tzw. centrów wzrostu oraz kierunków przyszłego rozwoju regionalnego.

Unia rozwojowa

Zjednoczenie Furlandii i Luindoru nastąpiło w 2011 roku. Mimo unitarnego i scentralizowanego systemu władzy prowincji odrębność byłych księstw utrzymała się, stąd należy je postrzegać jako odrębne regiony. Postrzeganie takie ma podłoże historyczne, kulturowe, administracyjne czy fizyczno-geograficzne oraz wpływać musi niechybnie na kształt prowadzonej polityki regionalnej. Ona sama jest realizowana w wymiarze inter- oraz intraregionalnym. Dąży się, by w ślad za tym szło zaangażowanie ośrodków władzy różnego szczebla, mianowicie Dwór Książęcy oraz Komesów. Z uwagi jednak na brak ciągłości w obsadzeniu urzędu Komesa w Luindorze, szczególnie tam napotyka się trudności w uskutecznianiu tego założenia.

Niedopuszczanie do zastoju z przyczyn demograficznych w rozwoju regionalnym jest możliwe dzięki kompleksowemu i wielowymiarowemu podejściu do kategorii rozwoju oraz rozpraszanie polityki w różnorodnych i często niekonkurencyjnych względem siebie centrach wzrostu, których na dzień dzisiejszy jest w prowincji 6. O ich powstaniu centrum wzrostu decydują czynniki identyczne z podstawowymi kategoriami celów rozwoju regionalnego, czyli polityczne, ekonomiczne, społeczne, psychospołeczne, kulturowe oraz techniczno-technologiczne. Licząc więc z północy na południe są to: Alizon, Saudade, Agendart, Alhambra, Ermena i Buuren. Zidentyfikujemy ich główne cechy decydujące o ich wzroście.

Alizon podkreśla swoją odrębność etniczno-kulturową oraz jest siedzibą jednej z trzech współczesnych rodzin Zjednoczonego Księstwa – rodu Asketil, który liczy obecnie trzech członków. Mamy nadzieję, że w pewnym momencie założyciel rodu (diuk Sted) powróci na dobre w swoje rodzinne strony. Saudade z kolei posiada jedyny w prowincji samorząd lokalny, który jednak wraz z Księstwem Luindoru nieco podzielił jego los pod względem aktywności. Saudade jednak posiada wszelkie cechy by ponownie stać się centrum regionalnego życia politycznego i społecznego. Historia Luindoru oraz spadek w postaci bogatej kultury mogą w tym bardzo pomóc. Miasto jest niezbędnikiem i pewnikiem w planach pobudzania życia w tej części kraju. Alizon stawia bowiem na rozwój organiczny, stąd na Saudade spoczywa obowiązek bycia dźwignią postępu. Stąd wytyczono kierunki przyszłego rozwoju – do Avalon i Alvesaint jak i z powrotem na wyspę Dhatar.

W Furlandii rzecz wygląda ciekawiej. Buuren nie posiada żadnych naturalnych cech centrum. Decyzja polityczna z 2008 roku spowodowała, że miasto jest dzisiaj jednym z najsilniejszych w regionie. Śmiesznie, ale prawdziwie brzmi wobec niego zwrot, że jest „centrum na peryferiach”. Siedziba Dworu Książęcego i licznych organów władzy prowincji, bogactwo kultury materialnej oraz ośrodek finanjsery decydują o tym, że jest w czołówce. Do tego należy doliczyć prestiż samej nazwy miasta, która pochodzi od rodziny van Buuren. Swego czasu należała ona do jednej z najliczniejszych – dzisiaj pozostał po niej ślad w osobie króla seniora Roberta oraz Pałacu Buurenów w Dzielnicy Książęcej miasta. Pod względem gospodarczym w Furlandii przodują Alhambra i Agendart – obydwa są centrami politycznymi głównie z nazwy, jednak niewykluczone, że będzie się to zmieniać. Posiadają wszelkie ku temu zadatki, bazę, znajdują się w centrum Zjednoczonego Księstwa, a także notują wzrost przedsiębiorczości. Plany zagospodarowania przestrzennego wskazują także, że rozwijane w nich będą także instytucje kultury i nauki. Nieczęste zakupy nieruchomości przez osoby prywatne mają miejsca właśnie w tych miastach. Z tych miast będzie epatowało życie na okoliczne rejony, co ważne – z Alhambry do Rodo, które głównie dzięki Buurenom i Korporacji SeKoDre jest dzisiaj pamiętane. Powiew świeżości pojawił się także w osadzie Ermena – stolicy Hrabstwa o tej samej nazwie. Jest ona siedzibą rodziny von Witt – drugiej, która zacznie gonić Asketilów z Luindoru. Samo hrabstwo może rozwinąć się w kierunku północnym – przekraczając Cieśninę Alhambryjską rodzina von Witt może wejść w posiadanie osady Olgerden i pobliskich ziem. Jeśli zaś kierunek będzie południowy Wittowie zagarną Izograd – jeden z nielicznych ośrodków górniczych w Zjednoczonym Księstwie.

Ważne jest, by rozwój regionalny miał różne postacie i realizował się w różnych sferach życia. Dodatkowym czynnikiem napędzającym może być z pewnością wdrażanie idei samorządności w życie. Pewnej praktyki w tej mierze dostarcza Rada Miasta Saudade – organ demokracji bezpośredniej obwarowany członkostwem na podstawie stanu posiadania (w formie dowolnej nieruchomości w mieście). Podobnie konstruowane władze samorządowe, ale o skali znacznie większej niż pojedyncze miasto i dogodniejszym dostępie powinny być brane pod uwagę przy rozbudowie państwa a nie jego skurczaniu. Drogą do tego jest decentralizacja, podział władzy między wiele organów oraz samorządność.