‚Saga: Zmierzch’ – Niedowład armii

Mikroświat się kurczy. Istnieją stare jak świat zagrożenia i pojawiają się nowe. Sytuacja dynamicznie się zmienia i dziś może być niebezpieczniejszym od wczoraj. W wielu państwach dziś tęskni się za tym, co było wczoraj, jednak na ogół tylko na gruncie romantycznych westchnień, a nie trzeźwej oceny i wyciągania wniosków z przyczyn, które doprowadzają państwo do danego stanu. Trzeba jednak mieć się na baczności, gdyż to co przynosi świat zagraża istnieniu wielu państw wirtualnych. W czteroodcinkowym cyklu ‘Saga Zmierzch’ zaglądniemy w głąb najgroźniejszych zwiastunów upadku.

  1. ‚Saga: Zmierzch’ – Imigracja
  2. ‚Saga: Zmierzch’ – Biurokracja i Urząd Państwa (część 1, część 2)
  3. ‚Saga: Zmierzch’ – Niedowład armii

_________________________________________________________________________________________

NIEDOWŁAD ARMII

war

1. Mikronacyjne siły zbrojne

W klasycznym rozumieniu siłami zbrojnymi na pewno są takie siły i środki, które państwo tworzy i utrzymuje w celu zapewniania bezpieczeństwa obywatelom, ochrony swoich interesów, własnego terytorium oraz zdolnym do prowadzenia działań militarnych. Siły zbrojne są ponadto odpowiednio zorganizowane i składają się z różnych rodzajów wojsk i służb. Mikronacyjne siły zbrojne pełnić mają w gruncie rzeczy identyczne funkcje – zapewniać bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne. Bardzo ważną funkcją jest również zapewnianie obywatelom zainteresowanym wojskowością możliwości do samorealizacji. Do tej funkcji jednak jeszcze wrócimy. Sposób realizacji funkcji sił zbrojnych decyduje o ich miejscu w strukturze państwowej, a co za tym idzie – bezpośrednio wpływa na potencjał militarny danego kraju. Od potencjału militarnego zależy wreszcie zdolność do prowadzenia działań wojennych. Na potencjał militarny państwa wirtualnego wpływa w głównej mierze demografia. W praktyce występuje bowiem duża korelacja stanu populacji z stanem jakościowo-ilościowym sił zbrojnych. Jednakże państwa mniejsze mogą nadrabiać braki w siłach zbrojnych wykorzystując armię z poboru (z powszechnym obowiązkiem do obrony kraju), zaś większe korzystać z swobody w tym zakresie i tworzyć wyłącznie armie ochotnicze (zawodowe). W marginalnych przypadkach zdarza się również, że państwa wirtualne korzystają z wojsk najemnych, czemu sprzyjają otwarte granice i swobodny przepływ ludności. Siły zbrojne w większości posiadających je państw Mikroświata składają się z trzech standardowych rodzajów: wojsk lądowych, lotnictwa i marynarki wojennej.

W tym miejscu należy także powiedzieć nieco o specyfice działań wojennych, które na dobrą sprawę w znaczeniu powszechnym nie mogą być prowadzone tak jak w rzeczywistości. Prowadzenie wojny w sposób kompleksowy i profesjonalny pomiędzy mikronacjami wiązałaby się z pewnością z łamaniem polskiego prawa. Można przecież z całą stanowczością stwierdzić, iż państwo internetowe wyposażone w szczególności w potencjał narzędzi wojny informatycznej musiałoby dokonywać ataków cybernetycznych, aby skutecznie razić terytorium i siłę żywą przeciwnika – czyli jego strony internetowe (terytorium) i forum dyskusyjne (siłę żywą) wprowadzając zamęt na obszarze wroga. Takie działania są dzisiaj jednak uznawane za terroryzm niż wojnę „klasyczną”. W dodatku również wojna tego rodzaju prowadziłaby do odpowiedzialności prawnej przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Niestety jednak terroryzm lub sabotaż wewnętrzny jest częstą przyczyną upadku państw wirtualnych. Wynika stąd jasno, że państwa wirtualne powinny tworzyć takie siły zbrojne, które będą w stanie odpierać również ataki terrorystyczne, zdolne chronić swoje dane, dostęp do serwerów.

Zatem w jaki sposób prowadzić wojnę w warunkach mikronacyjnych? Wiadomo przecież, że wojna jest jednym z narzędzi dyplomacji a liczące się państwa wirtualne muszą posiadać pełen wachlarz możliwości prowadzenia swojej polityki zagranicznej. Pochwalać to można również dlatego, że konsekwencje działań wojennych, które nie są wymierzone w terytorium informatyczne, ale w inne potencjały danego państwa wirtualnego, mogą być czasem pożądane lub konieczne do osiągnięcia. Przez prawie 16 lat istnienia polskich państw wirtualnych nie wymyślono jednak żadnego racjonalnego i eleganckiego sposobu prowadzenia wojny bez łamania prawa polskiego oraz niszczenia przeciwnika w całości. O ile oczywiście można powiedzieć o prowadzeniu wojny jako o działaniu eleganckim.

2. Problemy Armii Królestwa Dreamlandu

Godło Armii Królestwa Dreamlandu

Dreamlandzki system obrony tworzą dwie odrębne struktury: Armia Królewska (siły zbrojne) i Królewskie Służby Informatyczne (siły paramilitarne). Działają one na podstawie odrębnych aktów prawnych spiętych formułą w ustawie federalnej z dnia 14 lutego 2013 roku o obronie Królestwa, która mówi, że za bezpieczeństwo informatyczne odpowiedzialność ponoszą KSI, mogąc współpracować z Armią Królewską podczas wykonywania jej zadań. Widzimy więc, że Armii Królewskiej odpada tym samym jedno zadanie: obrony terytorium informatycznego. Nadal może ona jednak realizować inne funkcje: obronę terytorium, ochronę ludności i interesów Dreamlandu. Samo użycie sił zbrojnych jest również ściśle uregulowane i podporządkowane władzom cywilnym Królestwa. Dopuszcza się użycie Armii Królewskiej w następujących sytuacjach: w stanie klęski, stanie wyjątkowym, stanie wojny lub do wykonania określonych operacji wojskowych w kraju i poza jego granicami. Na temat kwestii użycia sił zbrojnych przez lata wielokrotnie dyskutowano, czy istnieje w ogóle sens utrzymywania Armii Królewskiej. Wynikiem minimalistycznego podejścia do kwestii wojskowych było stopniowe coraz większe marginalizowanie wojskowości w Królestwie oraz pogłębianie zacofania sił zbrojnych. Nie dostrzegano jednak bardzo ważnej roli wojska w życiu państwowym, o której już wspomnieliśmy. Armia Królewska może realizować także funkcję samorealizacji dla pasjonatów wojskowości, przyciągać ich do Królestwa i utożsamiać z nim poprzez pielęgnowanie tradycji wojskowych. Armia może wpływać na wzrost poczucia patriotyzmu i lojalności, kształtować postawy obywatelskie oraz być wykorzystywana w propagandzie, co istotnie może wzmocnić pozycję kraju i jego stabilność na scenie mikronacji. Trend minimalistycznego korzystania z wojska został jednak odwrócony i od kilku lat następuje stopniowy postęp w rozwoju wojskowości na terenie Dreamlandu.

Strukturę Armii Królestwa Dreamlandu pokazuje poniższy graf.

Widać więc, że składa się ona z pięciu rodzajów sił zbrojnych (wojska lądowe, wojska specjalne, marynarka wojenna, siły powietrzne i gwardia królewska) oraz dwóch służb (wywiad i kontrwywiad, żandarmeria wojskowa). Najważniejszą rolę w powyższej strukturze pod względem potrzeb i możliwości państwa mogą odgrywać: Królewska Agencja Wywiadowcza (KAW) oraz Królewskie Wojska Specjalne (KWS), czyli jednostki elitarne zdolne do wykonywania profesjonalnej, bo niewidocznej pracy dla opinii publicznej. Do ich zadań będą się zaliczać wszystkie związane z procesem zarządzania informacjami i sterowania nimi w sposób utrudniający życie wrogom Królestwa. KAW i KWS powinny z sobą ciągle współpracować wykonując punktowe (precyzyjne) uderzenia wymierzone w jednostki szkodzące państwu – zarówno wewnątrz jak i poza granicami kraju. Niestety w Armii jaskrawo dają o sobie znać braki kadrowe, czego wynikiem jest obsadzenie wyłącznie dowództwa wywiadu (kadm. Albon), zaś zluzowane od dawna pozostaje stanowisko szefa sił specjalnych. Poza tym warto odnotować, iż służby specjalne i wywiadowcze były zawsze stawiane na piedestale w strukturze sił zbrojnych Dreamlandu. Kilka lat temu ich działanie było odrębnie uregulowane prawem.

W przypadku pozostałych rodzajów sił zbrojnych i żandarmerii wojskowej problemem jest nie tylko obsadzenie dowództw tych sił, ale również wyposażenie tych wojsk w realne i atrakcyjne instrumenty „gry militarnej” jak i stałe zainteresowanie wojskowością obywateli. Wiąże się to z trudnością obdarzenia wojsk terytorialnych zdolnością do obrony terytorium państwa (pokazywanego na mapach), czemu można zaradzić w szczególności poprzez nadanie wojsku cech systemowych (tak jak buduje się informatyczne systemy gospodarcze tak również armia powinna być takim zabiegom poddana – wówczas realnie mogłaby bronić terytorium kraju). Inną kwestią jest również dopatrywanie się zagrożeń dla zagarnięcia terytorium przestrzennego – mogłoby się to zdarzyć tylko w sytuacji istnienia systemu wojskowego dla wielu krajów, które zgodnie korzystając z jednego systemu mogłyby toczyć ze sobą wojny terytorialne. Niestety koncepcja taka jest wewnętrznie sprzeczna, gdyż wynika z niej, że przez zgodę można byłoby prowadzić do wojny.

Innym ważnym aspektem wojskowości jest podejście do składu sił zbrojnych, o czym zasygnalizowano na początku artykułu. Dylematem może być przecież czy stawiać na armie poborowe czy zawodowe? Odpowiedź leży wbrew pozorom pośrodku – i takie, i takie. Zaletą armii poborowej jest powszechny obowiązek obrony i kształtowanie w szkolonych obywatelach postaw patriotycznych i lojalności od samego początku. Krótko mówiąc stawianie na pobór przynosi takie same korzyści jak np. obowiązek szkolny. W dodatku pobór zyskuje atuty w krajach małych, gdzie mieszkańców nie ma wielu, więc miłośnicy obronności mogą trafiać się rzadziej lub może nie być ich wcale. Samo Królestwo Dreamlandu jeszcze kilka lat temu realizowało program przysposobienia obronnego w ramach edukacji w Szkole Głównej. Zaś wojsko zawodowe stanowić powinni ochotnicy – maniacy wojskowości, którzy przez swoje wyszukane zainteresowania militarne będą starać się podnosić jakość sił zbrojnych. Stosując oba te instrumenty polityki obronnej – obowiązku obronnego i wojsk zawodowych można skutecznie stworzyć silną armię nawet przy ograniczonych środkach i populacji. W Królestwie niestety z obowiązku obronnego zrezygnowano wraz z chwilą zamknięcia Szkoły Głównej. Obecnie postępuje profesjonalizacja sił zbrojnych (wojska koronne – zawodowe), a sporadycznie tworzone jest  pospolite ruszenie przez osoby upoważnione do jego posiadania – szlachtę i arystokrację, prowincje i miasta.

Armia powinna stanowić istotny element życia państwowego, a obywatele przejawiać poczucie służby wojskowej, by kraj był stabilny, rozwijał się prawidłowo, nie występowały na jego terenie separatyzmy, a zewnętrzni agresorzy nie mieli szans na przedostanie się, zawładnięcie lub zniszczenie takiego kraju. Kształtowanie polityki obronnej nie może odbywać się bez budowy sił zbrojnych.

daniel