Rodziny (v)świata

Rodzina to nic innego jak podstawowa komórka społeczna. Tak zapewne brzmi większość definicji tego terminu w podręcznikach do wiedzy o społeczeństwa. Czy można więc zbudować rodzinę w mikronacji? Czy jest sens tworzenia czegoś takiego w v-świecie? Owszem! Przecież to idealna instytucja do poszerzania swoich wpływów! Rodzinę mikronacyjną tworzą najczęściej dwie lub więcej osób. Jeżeli natomiast skupia się wokół nich jeszcze więcej postaci – powstaje ród. Z kolei te prowadzą politykę dynastyczną. Łączą się poprzez mariaże czy inne układy dynastyczne. Co raz częściej – zwłaszcza w państwa należących do tzw. państw konkordatowych z Państwem Kościelnym Rotria – funkcjonuje instytucja ojca chrzestnego. Kim jest ta osoba? Powiedzmy, że jak za dawnych średniowiecznych czasów to pewien opiekun sprawujący pieczę do pewnego momentu, okresu w v-życiu. Doradza, pokazuje gdzie można coś zyskać – stanowi pewien drogowskaz zarówno w polityce jak i w życiu prywatnym. Najczęściej ‚ojcem chrzestnym’ zostaje nestor rodu, który ma największe doświadczenie i najrozleglejsze kontakty.

Wśród mikronacyjnych rodów nie trudno wskazać cztery najpopularniejsze: Medyceusze i dwa rody z nimi związane Zepowie oraz Oranje-Nassau, a także Habsburgowie. Dlaczego mowa tutaj o tylko tych rodach? Bowiem między nimi dochodzi do największych interakcji. O Medyceuszach i ich polityce rozpisywał się niedawno Kurier (artykuł „Medyceusze: dyplomacja tronu i ołtarza”). Zapomniano jednakże o trzech pozostałych. Dziś zachęcam Państwa do innego spojrzenia na ród Zepów oraz Oranje-Nassau.

Zepowie to jeden z popularniejszych rodów na Kontynencie Wschodnim. Nestorem jest Viktorjos Paulosigos, obecny Król Surmenii, lecz do rodu zalicza się także – Marcos Viktorjosigos, syn Viktorjosa i jego małżonka Eleonora, Królowa Skarlandu. Nie można również zapomnieć o drugim z synów Viktorjosa – Adrjanosie Viktorjosigosie. Ród jest silnie powiązany nie tylko z Królestwem Surmeńskim, ale również z Państwem Kościelnym Rotria i obecnie z Królestwem Skarlandu. Historycznie można również wykazać związek Marcosa Viktorjosigosa z Rzeczpospolitą Obojga Nardów, gdzie za zasługi na rzecz tego kraju zasiada w parlamencie.

Zepowie to jedna ze spokojniejszych rodzin jakie można znaleźć w mikroświecie. Prowadzi politykę wyważoną i mało ekspansyjną. Przez to, w moim odczuciu, jest zapewne lubiana. Marcos Viktorjosigos, Wicekról Surmenii (czyli następca tronu), znalazł ukojenie po stracie Emilii Habsburżanki, córki Franciszka Ferdynanda von Habsburga, w ramionach pięknej dziedziczki rodu Medyceuszy – Eleonory de Medici de Catalan, która oprócz władania Skarlandem, jest również spadkobierczynią całego dorobku Lorenza Pietra de Medici. Również warto zwrócić uwagę na fakt, iż Viktorjos Paulosigos jest księciem lennym w Państwie Kościelnym Rotria, gdzie na swej skroni nosi książęcą koronę Urbio (jednostka administracyjna podległa patriarsze). Dodajmy do tego fakt, iż jest również „ojcem chrzestnym” Cesare de Medici (obecnego patriarchy – Piusa III) to mamy pełną gamę układów dynastycznych.

Oranje-Nassau to można powiedzieć dość „świeży” ród. Powstał z inicjatywy Alberta I van Oranje Nassau, wybitnego polityka Królestwa Zjednoczonych Niderlandów. W okresie swego panowania przysposobił i nadał rodowe nazwisko dwóm synom – Fryderykowi Wilhelmowi oraz Jerzemu Maksymilianowi. Na początku tego roku do rodu przystąpiła również Celestyna Sinalenno, IV Archont Królestwa Surmeńskiego wychodząc za mąż za królewicza Fryderyka i przyjmując zgodnie z niderlandzką tradycją nowe personalia – Konstancja Anna Albertosiga van Oranje-Nassau.

Pochylmy się jednak bardziej nad tą rodziną. Jakie koligacje tam spotkamy? Król Albert zaręczony jest z Isabellą I, Królową Estelli Wschodniej, która pochodzi z odnogi rodu Medyceuszy, konkretnie z Medyceuszy-Biebrzyńskich. Jest spokrewniona w linii prostej z Ludwikiem Augustem II, Królem Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Fryderyk Wilhelm to najstarszy syn Króla Alberta I, przyszły Król Królestwa Zjednoczonych Niderlandów, a Jerzy Maksymilian wciąż szuka swej drugiej połówki, zachowując na dzień dzisiejszy stan kawalerski. Jak widzimy tutaj również są związki pomiędzy Oranje-Nassau, a Medyceuszami. Brakuje do pełnej układanki jakichś kontaktów z Zepami, choć z pewnością niedługo może się to zmienić.

Habsburgowie to tak na prawdę ród na wymarciu. Mało kto pamięta już o fakcie, iż był to ród silnie związany z dwoma państwami – Rzeczpospolitą Obojga Narodów oraz Monarchią Austro-Węgierską. Ich polityka skończyła się, gdy w RON wprowadzono elekcję króla, a w Monarchii po upadku samego państwa. Jedynym ich przedstawicielem jest Franciszek Ferdynand von Habsburg, kardynał Państwa Kościelnego Rotria, zaufany człowiek Piusa III. Czy jest w stanie jeszcze coś zwojować w polityce dynastycznej? Raczej nie. Utracił on swą pozycję jako „dobrej partii” po przyjęciu ponownie święceń kapłańskich i swojej abdykacji.

Co zyskują wszystkie rodziny? Rozgłos i powiększenie swoich wpływów. Szybciej można się przecież porozumieć w rodzinie niż z obcymi ludźmi. Czy komuś to przeszkadza? Wątpię, bo obywatele rozumieją fakt, że im bardziej znana rodzina rządzi w danym państwie, tym więcej osób chce sprawdzić jak to działa. Kto zdecydowanie wygrywa na między dynastycznych układach? Mimo wszystko rodzina, która jest obecna w każdym z rodów – Medyceusze.

konstancja