Extra omnes

Państwo Kościelne Rotria to jeden z ciekawszych krajów na arenie międzynarodowej Orientyki. Bezpośrednio nawiązują do dziedzictwa państwa kościelnego i pomniejszych włoskich księstw okresu renesansu. Na czele całej hierarchii stoi nieusuwalny, ale obieralny władca – Patriarcha. Obecny, Pius III, został wybrany na sześciomiesięczny pontyfikat we wrześniu ubiegłego roku. Dlaczego o tym mówimy? Bowiem już za kilka dni będziemy mogli usłyszeć z ust celebransa „extra omnes” i zamkną się drzwi Bazyliki Laterańskiej, gdzie rozpocznie się konklawe. Na sali znajdować będzie się 3 kardynałów: Lorenzo Pietro de Medici, Cesare de Medici oraz Franciszek Ferdynand von Habsburg. Który z nich ma największe szanse? Który zasiądzie na kolejne pół roku na Złotym Tronie? Co warte zauważenia, wszyscy trzej byli już Patriarchami, który więc będzie chciał sięgnąć po raz kolejny po tiarę?

Kard. Lorenzo de Medici

Kardynał Lorenzo Pietro de Medici de Catalan – bo tak właściwie powinien być znany ów polityk na arenie międzynarodowej to bez wątpienia człowiek wielu talentów. Jak nikt potrafi kreować politykę, ma doskonały gust względem organizowania wszelakich uroczystości. Coś co go charakteryzuje życzliwi psychoanalitycy nazwaliby z pewnością dostojeństwem. Czy można jednak powiedzieć że kardynał de Medici jest zbyt dumny? W pewnych sytuacjach tak. Jak udało się nam ustalić, Jego Eminencja bardzo trudno przyjmuje porażki. Nie jest to niczym nowym w mikroświecie, jednak trudno w to uwierzyć, że coś się mu nie udaje, prawda? Najczęściej osiąga założony cel. Świetnie wykształcony – w archiwum Uniwersytetu Rotrii znajduje się dyplom potwierdzający jego tytuł profesora net. z  historii Rotrii.  Obecnie pełni funkcję Sekretarza Stanu (odpowiednik ministra spraw zagranicznych). Jest również Prymasem Polski i Litwy, a także Prymasem Skarlandu. Dość egzotyczna mieszanka, patrząc na ostatnie zdarzenia na Vaarlandzie. Został również wyniesiony do godności Kamerlinga. Oznacza to, że w okresie sede vacante będzie mieć wszystkie prerogatywy należące do Patriarchy. Czy ma szansę ponownie objąć władzę w Państwie Kościelnym Rotria? Jego stronnictwo, tzw. „Reformatorzy„, do których należą czołowi przedstawiciele rotryjskiego duchowieństwa bardzo by tego chcieli. Jednak jak ułożą się głosy podczas konklawe? Czy możliwe jest panowanie Aleksandra IV?

Kard. Cesare de Medici

Drugim i najbardziej prawdopodobnym nowym Patriarchą jest kardynał Cesare de Medici, czyli obecny Pius III. Ma on największe szanse na reelekcję. Pontyfikat Jego Świątobliwości przynosił zmienne wiatry w polityce. Niemniej jednak był to jeden z najbardziej spokojnych (ale nie nudnych!) pontyfikatów. Po zapaści sprezentowanej przez Sysktusa III (kardynała Franciszka Ferdynanda Habsburga), kardynał de Medici usiłował odbudować dobre imię Stolicy Apostolskiej i nawiązać nowe kontakty dyplomatyczne. Czy może się czuć spełniony? Owszem. Udało mu się pogodzić wszystkie opcje polityczne w Rotrii. Zarówno Reformatorzy jak i Konserwatyści potrafią współpracować w ramach jednego ciała – Kurii Rotryjskiej. Czy jednak ta „polityka miłości” będzie skutkować tym, iż pozostali kardynałowie oddadzą na Niego swoje głosy? Czy dojdzie do istnego novum w historii Rotrii i zostanie wybrany ktoś spoza preferiti, ktoś spoza kolegium kardynalskiego?

Sam kardynał Cesare de Medici, podobnie jak jego ojciec, posiada gruntowe wykształcenie. Wielokrotnie był Przewodniczącym Kongregacji Wojny. Bardzo szybko udało mu się zrobić karierę jako duchowny w Rotrii. W przeciągu niecałego roku pokonywał raz po raz szczeble kariery dostępując zaszczytu założenia purpury.

Kard. F.F. von Habsburg

Ostatnim realnym kandydatem, choć z bardzo małymi szansami jest kardynał Franciszek Ferdynand von Habsburg. Obecnie pełni funkcję Dziekana Kolegium Kardynalskiego oraz Wielkiego Inkwizytora. Dodatkowo możemy spotkać go w siedzibie rotryjskiego wymiaru sprawiedliwości – Sygnatury Apostolskiej. Nikt śledzący wydarzenia w Państwie Kościelnym Rotria nie bierze pod uwagę tej kandydatury do Złotego Tronu. Dlaczego? Może poprzez fakt, że Jego Eminencja von Habsburg jest osobą, która lubi pokazywać, że ma władzę. Wiele rzeczy robi dla przykładu i utwierdzenia swojego przekonania, że posiada nieograniczoną władzę. Nie potrafi współpracować, a co gorsza jest osobą krnąbrną i odstaje zdecydowanie od swoich przeciwników. Świetnie opisał go jeden z byłych obywateli Państwa Kościelnego Rotria – „Sam jest sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Nie dopuszcza ludzi do siebie i sam wie wszystko najlepiej” Ów człowiek z pewnością chciałby aspirować do miana człowieka renesansu z racji ilości posiadanych tytułów naukowych, jednak czy osoba znająca się na wszystkim, zna się dobrze na czymkolwiek? Gdybyśmy mieli obstawiać, postawienie na tą kandydaturę równałoby się ze 100% stratą.

Kto więc będzie zwierzchnikiem Kościoła Rotryjskiego przez najbliższe pół roku? Kto będzie odpowiedzialny za rozwój i kreację w Rotrii? Na kogo barki przejdzie prowadzenie swej Owczarni? My mamy jednego kandydata na nowego patriarchę i będzie nim z pewnością de Medici.

konstancja