Idiotyzm zagrożeniem dla społeczeństwa

Mikronauta, a poprawniej byłoby wręcz stwierdzić, że mikronacjonalista, jako osoba dążąca do zastrartowania w ramach wybranej przez siebie mikronacji (państwa wirtualnego) oraz upodobania jej sobie jako miejsca dla swojej egzystencji i osiągania zakładanych celów, nie tylko ze swojej natury ale też definicji i etymologii słów „nacja” czy „państwo” będzie istotą zdolną do życia społecznego. W społecznościach, tudzież społeczeństwach mikronacyjnych, życie społeczne toczy się publicznie na forum dyskusyjnym. Przynajmniej takie jest podstawowe przeznaczenie tego narzędzia komunikacji – społecznej właśnie. Zamiennie można tutaj używać przymiotnika „społeczny” z „publiczny”, gdyż w przypadku forum dyskusyjnego, inaczej niż gdy mowa np. o czacie, efekt społecznej aktywności może być w sposób trwały i niepodważalny widoczny publicznie dla ogółu zainteresowanych obserwatorów (jeżeli oczywiście nie mamy do czynienia z łamaniem wolności słowa, w tym z cenzurą). Oczywistym jest więc wnioskiem, że życie społeczne tożsame jest z życiem publicznym, mogącym być wyrażanym przede wszystkim na forum dyskusyjnym.

ignorancjaNiestety jak to często bywa z oczywistościami, ich odnajdywanie w praktyce napotyka często na różne problemy. I tak chociażby w Królestwie Dreamlandu za rzecz normalną uznaje się anormalność w postaci niemej obecności na forum dyskusyjnym oraz niechęci do uczestniczenia w życiu publicznym, czy też ujmując wprost – niechęci do wypowiadania się. Tym samym, za rzecz charakterystyczną Dreamlandu i Dreamlandczyków podaje się lenistwo i brak woli do komunikacji społecznej.

Czy jest to faktycznie normalne? Niestety, ale jest to idiotyzm, który wyraźnie zagraża społeczeństwu podkopując fundamentalne cechy egzystencji każdego państwa wirtualnego. Idiotą należy nazywać więc każdego, kto uważa, że komunikować na forum dyskusyjnym mu się nie chce, że jest to czynność zbędna dla prawidłowego życia mikronacji, czy że osoby podejmujące próby komunikacji w różny sposób są szkodliwe dla społeczeństwa. I bynajmniej określenie kogoś takiego idiotą nie będzie mieć znamion obrazy za dysfunkcje psychiczne, których udowadniać komuś ani nie chcemy, ani o ich ewentualne posiadanie nikogo nie oskarżamy. Bycie idiotą w komunikacji społecznej ma tutaj charakter politycznego upośledzenia, gdyż jak stwierdziliśmy na wstępie – człowiek jest istotą społeczną dążącą do komunikowania się z innymi. Przebywanie w społeczeństwie, jednak ignorowanie go, lekceważenie spraw publicznych, niezabieranie głosu, dbanie wyłącznie o własne sprawy świadczy więc wyraźnie o politycznym idiotyzmie danej osoby, o czym zdawali sobie sprawę sami Starożytni używając właśnie tego określenia (greckie idiotes). O pomstę do Nieba woła na dodatek sytuacja, kiedy to jeszcze urzędnik państwowy, w dodatku z najwyższego szczebla struktur władzy publicznie oświadcza, że nie chce mu się wypowiadać na forum. Swoją drogą charakterystycznym jest, że wielu dreamlandzkich urzędników nawet nie musi się do tego publicznie przyznawać, gdyż fakty mówią same za siebie.

Idiotyzm polityczny szerzy się więc i ma doskonale, można powiedzieć, że coraz lepiej. A pudrowaniem brzydoty należy określić wszystkie głosy twierdzące, że taka sytuacja jest normalnością, gdyż każdy zajmuje się „czymś innym” i na wypowiedzi forumowe „nie ma czasu”. Po idiotyzmie jest już chyba tylko zdziczenie społeczne…

daniel