Rzeczpospolita szlachecka

Książęcy Pałac Atving w Buuren od blisko roku nie posiada gospodarza, a od przeszło dwóch tygodni nie może mieć go również takiego jak wcześniej. 24 lutego 2015 r. zakończył się okres istnienia urzędu Namiestnika Koronnego w Królestwie Dreamlandu, który to należał do jednego z najstarszych. Jednak wbrew pozorom nie jest to równoznaczne z niemożnością obsadzania przez Króla Księcia Zjednoczonego Księstwa. Dreamlandzka konstytucja lutowa stwierdza o podległości krajów federacji, jakimi są prowincje, wobec Króla. Z racji, że prawo federalne jeszcze nie stanowi, jak prowincje mogą być zorganizowane, a przepisy krajowej konstytucji styczniowej nie są sprzeczne z ustawą zasadniczą Królestwa tak możliwe jest dalsze powoływanie Księcia. Nie to jednak jest w tej chwili najistotniejsze.

Zjednoczone Księstwo okazało się najsilniejszą prowincją spośród wszystkich pozostałych. Mimo braku Księcia-Namiestnika posiada aktualnie największe grono aktywnych działaczy lokalnych, a na dodatek spośród młodych mieszkańców, którzy zabierają głos na forum publicznym większość chce mieszkać właśnie u nas. Jest to ogromny kapitał, który można spożytkować na rzecz dalszego rozkwitu furlandzko-luindorskiej unii. Wydaje się, że najrozsądniejszą formą władzy dla niewielkiego grona początkujących polityków i działaczy krajowych stroniących od wielkiej polityki na górze będzie powtórnie lokalny organ parlamentarny – Rada Księstwa. Rok temu przy okazji debaty nad nową konstytucją Księstwa proponowano jej przywrócenie, jednak projekt nie doszedł do skutku w związku z moją rezygnacją z urzędu namiestniczego. Teraz można go domknąć.

Unia Saudadzka powinna być traktowana jako dobro wspólne wszystkich jej obywateli, a tym samym wszyscy aktywni obywatele powinni uczestniczyć w rządach poprzez członkostwo w Radzie Księstwa. Oprócz obywateli stałe miejsce w Radzie Księstwa posiadałby Król Dreamlandu jako opiekun i zwierzchnik prowincji. Rada byłaby jedynym stałym organem władzy. Zostałyby zniesione palatynaty i wszystkie urzędy, a powołań i odwołań urzędników dokonywałoby się w zależności od istniejących w danej chwili potrzeb i zaangażowania danej osoby w pracę na danym urzędzie tudzież do wykonania konkretnej misji (zadania). Stanowiska i zadania rozdawałaby Rada Księstwa. Takie podejście pozwoliłoby lepiej i wydajniej organizować lokalne zasoby ludzkie, materiałowe i finansowe. Rada dysponowałaby większością dotychczasowych prerogatyw Namiestnika Koronnego. W strukturze terytorialnej pozostałyby lenna i miasta, będąc bezpośrednio zależnymi od Rady, chociaż dla zachowania wspomnień o Furlandii i Luindorze można zachować lokalne święta, symbolikę oraz nadać nowe przywileje, jak np. prawo bicia lokalnych monet dla celów pomiaru aktywności lokalnej. Nie bez znaczenia byłoby też wykorzystanie dawnych palatynatów do prowincjonalnych rozgrywek i turniejów sportowych.

Ponadto dla zachowania ducha i tradycji prowincji, z których wywodzi się współczesna Unia Saudadzka można także rozważyć zachowanie funkcji Księcia, jako godności czysto honorowej i reprezentacyjnej. Książę mógłby być wybierany spośród członków Rady Książęcej dożywotnio lub na czas do utraty statusu aktywnego członka Rady Księstwa.

Najważniejszym jednak elementem nowego ustroju prowincji byłaby klasa szlachty (grupa osób z tytułami honorowymi) i mieszczan (grupa młodych osób bez tytułów honorowych), które stanowiłyby krwiobieg całego systemu. Aby pomysł Rady Księstwa mógł sprawdzić się w praktyce kluczowe jest nadanie jej członkom atrakcyjnych przywilejów i praw, stworzenie możliwości realnego wpływu na kształt prowincji i sprawowanie rządów, a także na tworzenie relacji z władzami federalnymi oraz płynnego wymieniania lub zmieniania liczby członków w razie wahań liczby ludności czy aktywności. Wynika z powyższego, że mieszkańcy Zjednoczonego Księstwa powinni zadbać w nadchodzących miesiącach o korzystne ukształtowanie prawa federalnego wobec krajów federacji – tak, aby prowincje mogły ze sobą realnie konkurować oraz dysponować autonomią i prawem do samorządności.

daniel