Gabinet Cieni wychodzi z cienia – konserwatywne siły odzyskują władzę

15. sierpnia 2017 roku rozpoczęła się V kadencja Premiera Rządu Królewskiego – Oskara ben Groznego Witta (Klub Polityczny św. Augustyna). W wyborach, które odbyły się w dniach 11-13 sierpnia poparło go 10 obywateli, tj. 47,61% ogółu głosujących. Oznacza to, że mimo utrzymania poparcia dla sir Groznego Witta, jednocześnie wzrosło ono o ok. 6 punktów procentowych względem wyborów kwietniowych, gdy Oskar poległ w walce z Torkanem Ingawaarem z Komunistycznej Partii Dreamlandu. Tym razem nie tylko natknął się na słabszego przeciwnika, którym był Angus Kaufman z Partii Alfonsów, Dziwek i Złodziei, ale sam był znacznie silniejszy niż przy swoim pierwszym podejściu do fotela szefa rządu. Jego przeciwnik zdobył 5 głosów odpowiadających 23,81% ogółu głosów ważnych. Aż sześciu wyborców zdecydowało się wrzucić do urny pustą kartę do głosowania, co jest najwyższym wynikiem w historii wyborów Premiera.

Aktywność opozycyjna

Tym samym po ok. 3,5-miesięcznej przerwie KPA wraca do władzy. Okres pozostawania w opozycji upłynął augustianom w głównej mierze na aktywności parlamentarnej oraz pracy w Gabinecie Cieni, na którego czele stał dopiero co wybrany Premier Oskar ben Grozny Witt. Gabinet stanowił lustrzane odbicie komunistycznego rządu, recenzując jego działania i podejmując własne inicjatywy. Nie było tego zbyt wiele, bo i rząd recenzowany bardzo mało robił, już od czerwca tracąc ministrów. Pomimo tego w zorganizowanym pod koniec czerwca głosowaniu powszechnym w sprawie odwołania Premiera Ingawaara obywatele opowiedzieli się za pozostawieniem go na urzędzie. Skutek był taki, że ten jeszcze mocniej ich zawiódł, w końcu uznając, że pora skrócić swoją kadencję, co nastąpiło 2 sierpnia.

Kampania wyborcza

W samym środku kampanii wyborczej wydarzyła się nieoczekiwana sytuacja – król Alfred abdykował. Spowodowało to, że zmiana na tronie i związane z tym zamieszanie zupełnie przyćmiły toczące się „zmagania” o fotel Premiera. Odznaczały się one mizernością: kandydaci nie walczyli ze sobą, nie przeprowadzili żadnej debaty czy sporu o wizję państwa, ograniczając się do bardzo spokojnego wyłożenia swych programów politycznych. Spór polityczny, o jakim marzył król senior Alfred, przybrał raczej formę przepychanek personalnych pomiędzy rodziną Wittów, a jej oponentami. Oliwy do ognia dolał konflikt elderlandzki, w którym również chodziło o marginalizację rodziny Wittów, chociaż oficjalnie powoływano się na zachowanie „integralności Korony”. Mimo uzyskania przez Oskara ben Groznego Witta wyraźnego poparcia Suwerena, w społeczeństwie słychać donośne głosy krzykaczy chcących umniejszać rolę nowego Premiera w sprawowaniu władzy. Przypuszczalnie, tak jak to było w przypadku Auksencjusza Butodzieja-Witta, rzekomy brak samodzielności będzie powtarzanym jak mantra zarzutem wobec nowego Premiera.

Obietnice

Oskar ben Grozny Witt powołał do swojego rządu Tomasza von Habsburga (jako Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji), Fryderyka Orańskiego-Nassau (jako Ministra Spraw Zagranicznych), Auksencjusza Butodzieja-Witta (jako Ministra Oświecenia i Dziedzictwa Narodowego) i Daniela von Witta (jako Ministra Sprawiedliwości oraz Ministra Rozwoju). Premier obiecał w trakcie kampanii wyborczej zmniejszenie biurokracji w ubieganiu się o środki publiczne przez obywateli, odchudzenie administracji, budowę systemu gospodarczego i rejestru pobytu, pielęgnowanie dziedzictwa narodowego i wdrożenie programu partnerskiego, uszczelnienie granic państwowych, usunięcie ustawy o forum dyskusyjnym, dokonanie rzeczywistych i praktycznych zmian w prokuraturze, a ponadto zmiany w kodeksie karnym. W stosunkach zewnętrznych Premier zamierza poświęcić energię Gabinetu na Sarmacji, Rotrii i Elderlandzie. Zaplanowano ponadto opracowanie strategii rozwoju Królestwa oraz wdrożenie systemu głosów ważonych aktywnością obywateli.

Wyzwania

Przejęcie steru rządów odbywa się w trudnych warunkach rozgardiaszu pozostawionego przez komunistów oraz narastających antagonizmów społecznych. Dodatkowo, jak zauważyłem wyżej, Premier będzie zmagał się z okazjonalnymi zarzutami o brak samodzielności. Królestwo musi podźwignąć się również z stagnacji w wielu obszarach, jak informatyzacja, demografia czy kultura. W tym ostatnim można spodziewać się jednak płodnej współpracy z Dworem Królewskim, który energicznie przystąpił już do nadrabiania strat nie tylko wizerunkowych. Tak czy owak czas trudny dla ekipy Oskara ben Groznego Witta nie będzie stanowił dla niego przeszkody, a raczej szereg wyzwań, które są do udźwignięcia. KPA powinno sobie z nimi poradzić. W to uwierzyło ponad 47% wyborców.